Chiński elektryczny minivan rzuca wyzwanie Lexusowi LM

Chiński elektryczny minivan rzuca wyzwanie Lexusowi LM
© B. Naumkin
Pavel Pavlov
Autor: Pavel Pavlov

Luksusowy elektryczny minivan XPeng trafia do Wielkiej Brytanii jesienią. Trzy wersje, zasięg do 615 km WLTP i ładowanie w 12 minut — jeśli znajdziesz ładowarkę 542 kW.

Nikt się nie spodziewał, że to właśnie XPeng namiesza na brytyjskim rynku luksusowych vanów — a jednak. X9 oficjalnie trafia do Wielkiej Brytanii. Kupujący będą mieli do wyboru trzy wersje: Standard Range, Long Range oraz napędzaną na cztery koła wersję AWD. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów już w trzecim kwartale 2026 roku.

Wersja podstawowa zaczyna się od 74 990 funtów i przejeżdża 332 mile — czyli około 534 km według cyklu WLTP. Chcesz więcej? Dopłata 5000 funtów za Long Range podnosi zasięg do 382 mil, czyli około 615 km. Prosta matematyka: 80 dodatkowych kilometrów za każdy dodatkowy tysiąc funtów.

Obie wersje z napędem na przednie koła mają silnik elektryczny o mocy 235 kW — 320 KM. Ale prawdziwym asem marki jest X9 AWD za 84 990 funtów: 370 kW, 503 KM, przyspieszenie do 100 km/h w 5,9 sekundy. Mocy nie brakuje. Zasięgu — o dziwo — trochę mniej: flagowiec wypada gorzej niż Long Range, osiągając 360 mil, około 579 km. Kompromis, jak się okazuje, jest częścią układu.

Wszystkie wersje bazują na architekturze 800 woltów, a ładowanie od 10 do 80% zajmuje zaledwie 12 minut. Brzmi imponująco — ale jest haczyk: potrzebna jest ładowarka o mocy 537–542 kW, a takich na razie nie ma zbyt wiele. Temperatura akumulatora, początkowy poziom naładowania i możliwości samej ładowarki mogą znacząco wydłużyć ten postój.

Długość X9 to 5316 mm, rozštach osi — 3160 mm. Siedem miejsc w kabinie i 721 litrów bagażnika dopełniają obraz rodzinnego flagowca — i nie tylko. Brytyjska gwarancja obejmuje pięć lat lub 75 tys. mil, a bateria trakcyjna — pełne osiem lat lub 100 tys. mil.

I tu robi się ciekawie: w kontekście długich tras najbardziej racjonalnym wyborem nie jest flagowy AWD, lecz Long Range. Za tę samą dopłatę 5000 funtów daje większy zasięg, podczas gdy krok w stronę napędu na cztery koła kupuje przede wszystkim moc i przyspieszenie — nie kilometry.

Najnowsze materiały