Mercedes właśnie pogrzebał cały system nazw, a prawie nikt tego nie zauważył

Mercedes właśnie pogrzebał cały system nazw, a prawie nikt tego nie zauważył
www.mercedes-benz.com
Pavel Pavlov
Autor: Pavel Pavlov

Koniec z osobnymi nazwami EQ. Mercedes sprzedaje teraz elektryki pod tymi samymi oznaczeniami co zwykłe modele – kupujący muszą uważniej patrzeć na dokumenty.

Mercedes-Benz po cichu grzebie cały system nazewnictwa. EQA, EQE, EQS — te litery nie pojawiają się już na nowych autach. Zamiast osobnych modeli elektrycznych kupujący wybiera teraz CLA, GLB, GLC lub Klasę C — a dopiero potem decyduje, jaki napęd znajdzie pod maską.

Zmiana widoczna jest już w oficjalnym niemieckim katalogu. Wersje elektryczne figurują jako CLA 200 electric, GLB 200 electric, GLC 250 electric i C 400 4MATIC electric. Przedrostka EQ przed nazwą nie ma. Formuła „z technologią EQ”, dawniej wizytówka elektryków marki, także zniknęła z głównych nazw.

Dla kupującego nowa logika jest prostsza: elektryczny GLC nie wygląda już jak osobny model, stojący niezręcznie obok zwykłego GLC. Mercedes zbliża do siebie auta z różnymi napędami, zachowując jednocześnie dobrze znane nazwy klas. Ten sam schemat widać w nowym CLA, oferowanym zarówno w wersji elektrycznej, jak i hybrydowej.

Mówić o natychmiastowej „śmierci EQ” byłoby jednak przedwcześnie. W katalogu Mercedes-Benz wciąż są EQA, EQE, EQE SUV, EQS i EQS SUV. Stare nazwy najpewniej będą znikać stopniowo, w miarę kończenia się cyklu życia kolejnych generacji, a nie w wyniku jednorazowej masowej zmiany.

Przejście nie wygląda też na w pełni dopracowane. Strona elektrycznego GLC nazywa wersję seryjną GLC 250 electric — ale w opisie jednego ze zdjęć wciąż przewija się stare sformułowanie „GLC z technologią EQ”. To może być zwykła pozostałość po dawnej nomenklaturze. A może sygnał, że zmiana nazw idzie szybciej, niż nadążają za nią dokumenty.

Dla właściciela technicznie nic się nie zmienia — mechanika pozostaje ta sama, niezależnie od nazwy. Kupujący, zwłaszcza na rynku wtórnym, będzie musiał uważać: patrzeć na pełny indeks, nie tylko na nazwę rodziny, i dokładnie czytać dokumenty. Dwa Mercedesy o tej samej nazwie mogą dziś kryć zupełnie inne napędy.

Jak informowano wcześniej, Mercedes-Benz mógł już wstrzymać produkcję elektrycznego CLA L w Chinach.

Najnowsze materiały