Klasa G traci dach, a czworga drzwi nikt się nie spodziewał

Klasa G traci dach, a czworga drzwi nikt się nie spodziewał
Mercedes-Benz
Pavel Pavlov
Autor: Pavel Pavlov

Zakamuflowany prototyp chowa płócienny dach w całości i otwiera niebo nad obydwoma rzędami. Wydechy AMG i dźwięk V8 mówią same za siebie, a sprzedaż może ruszyć jesienią 2027 roku.

Przez ponad dziesięć lat otwarta Klasa G istniała wyłącznie w marzeniach fanów i na aukcjach. Teraz Mercedes-Benz opublikował nowy zwiastun — a marzenie składa się na naszych oczach w rzeczywistość. Zakamuflowany prototyp chowa płócienny dach w całości i zostawia otwarte niebo nad obydwoma rzędami foteli. Dach znika za drugim rzędem, mniej więcej na wysokości koła zapasowego zamontowanego na tylnych drzwiach.

A teraz najważniejsze. To nie jest powtórka z dawnych seryjnych kabrioletów, bo nowe auto ma czworo pełnowymiarowych bocznych drzwi. Ostatni klasyczny G 500 Cabriolet na krótkim rozstawie osi był dwudrzwiowy i zniknął z oferty już w 2013 roku, a dostanie się na tylną kanapę bywało ćwiczeniem z gibkości. Nowość zachowuje długie nadwozie zwykłego terenowca, więc wejście do drugiego rzędu ma być znacznie bardziej ludzkie.

Spójrzcie na szczegóły. Prototyp testowy obnosi się z przodem w stylu Mercedes-AMG G 63, charakterystycznymi bocznymi końcówkami wydechu i dźwiękiem V8 na filmie. Wszystko wskazuje na wersję AMG. Tyle że Mercedes-Benz wciąż nie potwierdził ani nazwy seryjnej odmiany, ani silnika. Wpisywanie 4,0-litrowego V8 do rubryki pewniaków jest więc przedwczesne.

Historia zaczęła się jeszcze we wrześniu 2025 roku, gdy firma zapowiedziała powrót Klasy G Cabriolet. Mercedes obiecywał wtedy, że otwarta wersja trafi na niemal wszystkie główne rynki, ze Stanami Zjednoczonymi włącznie. Później prototypy pojechały na testy do Austrii, a następnie na zimowe próby do Szwecji.

A kiedy? Niemiecki serwis MBpassion twierdzi, że sprzedaż może ruszyć jesienią 2027 roku. Według jego informacji mechanizm dachu jest konstrukcyjnie spokrewniony z układem roadstera Mercedes-AMG SL, a przednia sekcja złożonego dachu jednocześnie zakrywa schowek. Elegancko — o ile się potwierdzi.

Wcześniej informowano, że nowy Mercedes GLA nadal będzie produkowany w fabryce w Niemczech.

Najnowsze materiały