Dwa asystenty stają się jednym, a cała wina i tak spada na kierowcę

Dwa asystenty stają się jednym, a cała wina i tak spada na kierowcę
© A. Krivonosov
Pavel Pavlov
Autor: Pavel Pavlov

Mercedes-Benz spina MB.DRIVE ASSIST PRO i PLUS w jeden ciągły system. Około 30 czujników, superkomputer NVIDIA, 3950 dolarów za trzy lata w USA — i ani jednej sekundy, w której wolno spuścić wzrok z drogi.

Mercedes-Benz uznał, że asystent miejski i asystent pozamiejski nie będą już żyć osobno. Firma spina MB.DRIVE ASSIST PRO i MB.DRIVE ASSIST PLUS w jeden ciągły układ. Według niemieckiego serwisu MBpassion po wyjeździe z miasta samochód sam przekaże pałeczkę od pomocnika miejskiego temu od dróg pozamiejskich — bez pauzy i bez dziury we wsparciu w połowie trasy.

MB.DRIVE ASSIST PRO to sprawa miejska. Od punktu startowego do wpisanego adresu system czyta trasę nawigacji, trzyma prędkość i kierunek jazdy. Tylko bez euforii. To wciąż poziom SAE 2, czyli człowiek musi bez przerwy obserwować sytuację i być gotowy zareagować w każdej sekundzie. Technika jest przy tym poważna — Mercedes deklaruje około 30 czujników, wśród nich dziesięć kamer, pięć radarów i dwanaście czujników ultradźwiękowych, a dane przetwarza platforma obliczeniowa NVIDIA DRIVE AGX.

Poza obszarem zabudowanym pałeczkę ma przejmować MB.DRIVE ASSIST PLUS. Jemu wystarcza osiem kamer, podczas gdy wersja PRO wymaga dziesięciu. I tu zaczyna się najciekawsze: potrzebny sprzęt, jak podaje MBpassion, montowany jest już w niektórych nowych Mercedesach, ale funkcję programową trzeba będzie odblokować w abonamencie — od wiosny 2027 roku. Oficjalnego potwierdzenia tych terminów i warunków płatności ze strony Mercedes-Benz na razie nie ma. Znana jest za to cena amerykańska: w USA system kosztuje 3950 dolarów za trzy lata, dostępny jest też wariant miesięczny.

Sam producent potwierdza ogólniejszy harmonogram. Miejska funkcja jazdy od punktu do punktu ma ruszyć w wybranych niemieckich miastach jeszcze przed końcem 2026 roku — jako pierwsze wymieniane są Stuttgart i Monachium — a na początku 2027 objąć cały kraj. W Chinach MB.DRIVE ASSIST PRO jest dostępny od końca 2025 roku, wejście na rynek amerykański zapowiedziano na 2026.

Nowości nie wolno jednak mylić z systemem DRIVE PILOT trzeciego poziomu. Przy aktywnym poziomie 3 kierowca w dozwolonych warunkach może oderwać wzrok od drogi i musi przejąć kierowanie na żądanie auta. MB.DRIVE ASSIST PRO nawet wtedy, gdy samodzielnie zmienia pas, skręca i przejeżdża skrzyżowania, pozostaje wyłącznie pomocnikiem. Odpowiedzialność prawna i faktyczna spoczywa na człowieku. Zawsze.

Wcześniej informowano, że Mercedes-Benz pokazał nowego czterodrzwiowego G-Class Cabriolet.

Najnowsze materiały