Chery nie przywozi do Brazylii samego samochodu — przywozi całą sieć dealerską. Podczas Festival Interlagos firma wyłożyła karty na stół: sprzedaż dużego V27 ruszy w pierwszej połowie 2027 roku, a wesprze ją sieć 50 salonów. Zainteresowanie już dawno przebiło plany — o reprezentowanie marki ubiega się ponad 70 grup dealerskich.
Zaraz potem, również w 2027 roku, ma pojawić się mniejszy V25. Z V23 Chery celowo zwleka: brazylijski oddział woli poczekać na kolejną generację modelu, której nie ma jeszcze nawet w Chinach. Jego premiera przesuwa się więc na drugi etap ekspansji — dopiero od 2028 roku.
Pierwszym modelem w sprzedaży będzie V27 o długości 5045 mm i rozstawie osi 2900 mm. Pod blachą kryje się szeregowy hybrydowy układ REEV: turbodoładowany silnik 1,5 l działa wyłącznie jako generator, a koła napędzają silniki elektryczne. Dla wersji z napędem na cztery koła zadeklarowano 335 kW, czyli około 455 KM, i 505 Nm. Ostateczne dane techniczne dla wersji brazylijskiej nie zostały jeszcze potwierdzone, dlatego deklarowanego na innych rynkach zasięgu całkowitego 1000–1200 km nie można automatycznie przenosić na miejscowy egzemplarz.
Ciekawostka: na rynku rosyjskim V27 od dawna nie jest już nowością — sprzedaje się tam pod lokalną marką Esteo, podczas gdy w Europie iCAUR dopiero rozkręca własną ekspansję. Europejska wersja V27 oferuje warianty do 456 KM, prześwit 224 mm i brodzenie do głębokości 600 mm.
Jeszcze niedawno rejestracje znaków towarowych iCar i iCaur pozostawiały otwarte pytanie o przyszłość oryginalnej nazwy marki — V27 trafił do dealerów pod zupełnie innym szyldem. Brazylijski scenariusz jest dokładnie odwrotny: Chery od pierwszego dnia buduje samodzielną markę z własną siecią i kilkoma modelami.
Kolejnym punktem do sprawdzenia nie jest kolejna prezentacja V27, lecz faktyczne powstanie pierwszych 50 salonów dealerskich i publikacja ostatecznej specyfikacji dla Brazylii. Cena wciąż nie została podana.