Ponad 20 000 osób wpłaciło już zaliczkę na nowy elektryczny sedan Geely, zanim jeszcze trafił on oficjalnie do sprzedaży. A ten pułap padł zaskakująco szybko: rzecznik Geely Galaxy, Guan Junyang, mówił, że po otwarciu masowych przedsprzedaży 13 sierpnia, Galaxy TT potrzebował zaledwie trzech dni, by przekroczyć 20 000 „małych zamówień”. Warto od razu zaznaczyć — to zwrotne rezerwacje, a nie potwierdzona sprzedaż czy opłacone dostawy.
Geely potwierdziło już kolejny krok: pełna premiera rynkowa Galaxy TT nastąpi we wrześniu. Etap przedsprzedaży otworzyły trzy wersje z napędem na tylną oś w cenach 145 900, 155 900 i 169 900 juanów — czyli około 20 500, 21 900 i 23 900 dolarów.

A technika w tym przedziale cenowym robi wrażenie — momentami wręcz przerasta oczekiwania. Oficjalna karta Galaxy TT potwierdza architekturę 800 woltów, akumulator CATL Shenxing TT i ładowanie 6C: producent obiecuje ponad 400 km dodatkowego zasięgu w zaledwie 11 minut. Wersje z napędem na tylną oś oferują do 540 i 640 km według chińskiego cyklu CLTC. Nawet zawieszenie nie jest budżetowe: z przodu podwójne wahacze, z tyłu wielowahaczowe na pięciu ramionach.
Osobno wyróżnia się napędzana na cztery koła Galaxy TT Ultra o mocy około 578 KM. Jej cena w przedsprzedaży wynosi obecnie 169 900 juanów.
Dla Geely takie zainteresowanie liczy się też od strony produkcji. Guan Junyang wprost przyznał, że skala wczesnych zamówień już zmusza zespół do przygotowania dodatkowych mocy produkcyjnych. Prawdziwym sprawdzianem dla Galaxy TT po wrześniowej premierze będzie więc nie liczba przedsprzedaży, lecz tempo, w jakim zamienią się one w opłacone zamówienia i realnie dostarczone samochody.