Porsche nie tworzy kolejnej zwykłej wersji specjalnej 911 — ten model trafi tylko do czterech krajów, a reszta świata zostanie z niczym. Nowe 911 GT3 Bergsport zostało przypisane do czterech alpejskich rynków: Francji, Włoch, Austrii i Szwajcarii. Publiczna premiera zaplanowana jest na 1 września 2026 roku, więc już za kilka dni okaże się, jak głęboka jest ta przeróbka standardowego GT3.
Porsche nazywa Bergsport specjalną wersją regionalną, stworzoną przez przedstawicielstwa marki w czterech krajach specjalnie z myślą o sportowej jeździe po alpejskich przełęczach. Na oficjalnej stronie zapowiedzi pokazano już jeden szczegół wnętrza: oliwkowozieloną skórzaną tapicerkę fotela z wytłoczonym motywem gór i kontrastowym przeszyciem.
To właśnie geografia odróżnia ten projekt od większości innych specjalnych 911. Lista rynków kończy się na czterech krajach, więc na przykład Stany Zjednoczone w ogóle się w niej nie znalazły. To zmienia Bergsport z kolejnego wariantu GT3 w regionalny samochód kolekcjonerski — Porsche buduje go wokół konkretnego typu dróg i konkretnej publiczności, a nie wokół globalnej premiery.
Kwestie techniczne wciąż pozostają otwarte. Obecne, seryjne 911 GT3 napędza wolnossacy, bokserowy silnik 4,0 l o mocy 510 KM i 450 Nm momentu obrotowego, a klient może wybrać między 7-biegowym PDK a 6-biegową manualną skrzynią. Porsche nie potwierdziło jeszcze, czy Bergsport zachowa dokładnie tę konfigurację.
Motor1 informuje o planowanej produkcji zaledwie 100 egzemplarzy oraz charakterystycznym tylnym spojlerze typu „kaczy ogon”. Informacje te pojawiły się po lipcowym wycieku z austriackiej strony Porsche, jednak obecny oficjalny komunikat nie podaje żadnej liczby. Dzielenie więc tej puli na „25 aut na kraj” jest na razie przedwczesne.
Kolejny moment prawdy jest już znany: 1 września Porsche ma w pełni ujawnić samochód. Wtedy poznamy moc, skrzynię biegów, ustawienia zawieszenia, ostateczny wygląd i — co najważniejsze — czy potwierdzą się doniesienia o partii 100 aut.