BMW M przywraca zmianę biegów i wyrzuca jej największą wadę

BMW M przywraca zmianę biegów i wyrzuca jej największą wadę
© A. Krivonosov
Pavel Pavlov
Autor: Pavel Pavlov

Przyszłe BMW M Neue Klasse dostaną łopatki i wirtualne przełożenia, ale marka nie zamierza udawać przerwy w napędzie typowej dla klasycznej skrzyni.

Samochód elektryczny bez skrzyni biegów, który mimo wszystko pozwala kierowcy „zmieniać przełożenia”? Właśnie taki trik szykuje BMW M dla przyszłych sportowych modeli Neue Klasse. Auta dostaną łopatki przy kierownicy i wirtualne stopnie, ale jest jeden kluczowy szczegół: Niemcy nie zamierzają kopiować największej wady klasycznej przekładni — krótkiej przerwy w przekazywaniu napędu.

Szef BMW M Frank van Meel wyjaśnił, że technicznie inżynierowie mogliby sprawić, by napęd elektryczny zachowywał się niemal jak klasyczny automat albo „zautomatyzowana skrzynia”. Tylko po co sztucznie odbierać silnikowi elektrycznemu jedną z jego największych zalet? Zamiast tego BMW M przygotuje kilka stopni z różnymi charakterystykami reakcji pedału przyspieszenia. Na torze mają dać kierowcy coś, czego często brakuje bardzo szybkim elektrykom: intuicyjne wyczucie obciążenia, prędkości i zachowania auta bez ciągłego zerkania na prędkościomierz.

Podobna filozofia obejmie dźwięk. Elektryczne BMW M nie będzie udawało V8 ani „rzędowej szóstki”. Warstwa akustyczna ma podkreślać rzeczywistą pracę elektrycznego układu napędowego i dostarczać dodatkowych informacji zwrotnych, zamiast odgrywać silnik spalinowy. Emocji ma być więcej, ale bez benzynowego teatru.

Pierwsze w pełni elektryczne BMW M nowej generacji mają pojawić się od 2027 roku. Firma oficjalnie potwierdziła już cztery silniki elektryczne — po jednym przy każdym kole — oraz centralny system BMW M Dynamic Performance Control działający poprzez wydajny komputer Heart of Joy. Silniki spalinowe nie znikają jednak jeszcze ze świata M: BMW nadal rozwija jednostki rzędowe sześciocylindrowe i V8 pod kątem nowych norm emisji.

Powstaje więc bardzo ciekawy kompromis. BMW M pozostawi kierowcy znajome łopatki, stopnie i dźwięk, ale wszystko podporządkuje zasadom napędu elektrycznego. Żadnego sztucznego odcinania ciągu dla efektu — tylko nowe punkty odniesienia dla kierowcy. Najwyraźniej właśnie tak Monachium chce zachować charakter M po zniknięciu tradycyjnej skrzyni biegów.

Najnowsze materiały