Najmocniejsze fabryczne Urus straciło koronę w mgnieniu oka

Najmocniejsze fabryczne Urus straciło koronę w mgnieniu oka
ABT Sportsline
Pavel Pavlov
Autor: Pavel Pavlov

ABT Sportsline podnosi moc hybrydowego Lamborghini Urus SE do 910 KM i 1100 Nm, wyprzedzając fabryczną Performante — na życzenie dostępne nawet 1000 KM.

Fabryczne Lamborghini Urus SE Performante niezbyt długo cieszyło się tytułem najmocniejszego Urus. Niemieckie studio ABT Sportsline przygotowało pakiet, który podnosi moc układu hybrydowego do 910 KM — to o 98 koni więcej niż fabryczny flagowiec. Moment obrotowy rośnie do 1100 Nm, a seryjna część elektryczna napędu działa dokładnie tak samo jak wcześniej.

Pakiet ABT Power S dokłada do standardowego Urus SE 110 KM i 150 Nm. Kosztuje 5000 euro, bez montażu i homologacji. To nawet nie jest granica — dla klientów, którym za mało 910 KM, ABT na indywidualne zamówienie przygotuje wersję do 1000 KM.

Z zewnątrz przerobiony crossover zdradzają karbonowe elementy nadwozia oraz kute 23-calowe felgi ABT IRL23. Z przodu założono opony 285/35 ZR23, z tyłu 325/30 ZR23. Wśród dostępnych elementów jest też przedni spojler, nakładki bocznych progi, elementy tylnego zderzaka oraz obudowy lusterek.

Dla porównania: seryjne Urus SE generuje 800 KM i 950 Nm, przyspiesza do 100 km/h w 3,4 sekundy i osiąga 312 km/h. Seryjne Urus SE Performante ma 812 KM i 1000 Nm — sprint zajmuje 3,3 sekundy przy tej samej prędkości maksymalnej 312 km/h.

ABT nie opublikowało jeszcze osiągów wersji 910 KM. Zbyt wcześnie więc, by twierdzić, że jest szybsza od fabrycznej Performante, która otrzymała nie tylko większą moc, ale też kompleksowe zmiany zawieszenia, aerodynamiki i układu jezdnego. Na razie ABT ma jeden atut, za to mocny: czystą przewagę w koniach mechanicznych.

Wcześniej informowaliśmy, że Ariel może zbudować jeszcze mocniejsze Atom po modelu 4RR.

Najnowsze materiały