G-Power odpuściło sobie pełnoprawne BMW M i wzięło na warsztat modele z silnikiem B58: M240i, M340i, M440i oraz Z4 M40i. A efekt zasługuje na drugie spojrzenie: nowy pakiet GP-480 zamienia te auta w znacznie bardziej agresywne wersje samych siebie. 480 KM, prędkość maksymalna 300 km/h i wydech, który może osiągnąć 100 dB — liczby zarezerwowane dotąd dla „wyższej" odznaki M.
Prawdziwy zwrot akcji jest taki: B58 od dawna uchodzi za jeden z najlepszych współczesnych silników BMW. Ten 3,0-litrowy turbodoładowany rząd sześciu cylindrów trafia do modeli „nie-M", ale jego trwałość i charakter od lat trzymają go w polu widzenia entuzjastów. G-Power po prostu wykorzystało ten potencjał — bez konieczności kupowania M3 czy M4.
GP-480 to nie zwykły reflash oprogramowania. W skład pakietu wchodzi autorskie oprogramowanie, downpipe HJS, tylny tłumik G-Power DEEPTONE z końcówkami z włókna węglowego, wzmocnione przewody doładowania oraz intercooler. Ulepszenie eliminuje jednocześnie kilka słabych punktów mocno doładowanego silnika turbo: temperaturę powietrza wlotowego, przepustowość układu wydechowego i stabilność ciśnienia doładowania — dokładnie tam, gdzie zwykle potykają się amatorskie tuningi.
Pakiet pasuje do BMW G42 M240i, G20/G21 M340i, G22/G23/G26 M440i oraz roadstera G29 Z4 M40i. Dla właściciela atutem jest to, że auto pozostaje bliżej codziennego użytku: mniej agresji i kosztów niż w modelu M, ale osiągi zbliżają się już do tego terytorium. Fabrycznie B58 zwykle mieści się w granicach środkowych 300 KM, a to ulepszenie wynosi auto na poziom, na którym prawdziwym ograniczeniem przestaje być silnik, a staje się zawieszenie, opony i hamulce.
G-Power zapewnia, że komponenty można zamówić osobno lub jako pełny pakiet. Montaż odbywa się w siedzibie firmy w Gachenbach w Bawarii, gdzie auto jest kalibrowane na własnej hamowni, a następnie sprawdzane i certyfikowane. Istotny szczegół: pakiet ma być dostępny w wersji homologowanej na drogę, a nie jako zestaw wyłącznie torowy.
G-Power nie podało jeszcze ceny GP-480. I to właśnie ten szczegół może zdecydować o wielu rzeczach: jeśli pakiet okaże się wyraźnie tańszy niż przesiadka na M3 czy M4, B58 zyska kolejny mocny argument przeciwko wyższej odznace.