Hennessey ograniczyła swoją stronę internetową do prostego odliczania i czterech słów: „We are go for launch”. Żadnej sylwetki, żadnej specyfikacji, nawet oficjalnej nazwy. Premiera zaplanowana jest na 3 sierpnia 2026 roku, a cały świat hipersamochodów zastanawia się, co kryje się pod kryptonimem Project Overlord. Nazywanie go nowym hipersamochodem czy następcą Venom F5 jest na razie przedwczesne — firma nie potwierdziła żadnego szczegółu.
Zapowiedź pojawiła się zaraz po debiucie Venom F5-M. Odkryta wersja otrzymała sześciobiegową manualną skrzynię biegów, nowy monokok z włókna węglowego oraz 6,6-litrowe V8 Fury o mocy 2031 KM. Produkcja ograniczona jest do 12 egzemplarzy, a cena startowa to 2,65 mln dolarów. Po starcie tej wersji manualna skrzynia i zmodernizowane podwozie mają trafić także do innych wariantów F5.
Czym więc naprawdę jest Overlord? Kolejną odmianą F5? Jednostkowym egzemplarzem z działu Maverick? Pakietem aerodynamicznym pod rekord prędkości? A może zupełnie nową konstrukcją? Jest pewna wskazówka. Sam założyciel firmy, John Hennessey, mówił już w 2024 roku, że Overlord ma stanąć „obok” F5 — oba modele środkosilnikowe i ekstremalne, ale dostarczające moc w zupełnie inny sposób. Innymi słowy, to nie ulepszenie obecnej gamy, lecz osobna historia. Oficjalny katalog obejmuje na razie tylko F5 Coupe, Roadster, Revolution i F5-M, a łączna produkcja rodziny ograniczona jest do 99 aut, z czego ponad 40 trafiło już do klientów.
Moc, skrzynia biegów, typ nadwozia, liczba egzemplarzy i cena Project Overlord pozostają tajemnicą. I nic nie wskazuje na to, by Hennessey zrezygnowała z celu, jakim jest rozpędzenie Venom F5 powyżej 300 mph, czyli 483 km/h. Odpowiedzi poznamy 3 sierpnia o 8:00 czasu teksańskiego — wtedy okaże się, czy firma rozszerza obecną rodzinę modeli, czy otwiera zupełnie nowy rozdział swojego programu hipersamochodowego.