920 KM, policyjne światła i wyścig, w którym stawką może być ludzkie życie. Nowe Lamborghini Temerario nie trafi do kolekcjonera ani do zwykłego patrolu drogowego: producent przekazał hybrydowy supersamochód włoskiej Polizia di Stato do pilnego transportu organów do przeszczepów i materiałów medycznych. Co ważne, nowy samochód nie zastąpi Lamborghini już będących w służbie — dołączy do nich.
Za efektownym policyjnym malowaniem kryje się znacznie poważniejsza historia, niż mogłoby się wydawać. Współpraca Lamborghini z Polizia di Stato rozpoczęła się w 2004 roku od Gallardo, które już we wrześniu tego samego roku wykonało pierwszy transport organu. W najnowszym komunikacie Lamborghini podaje, że w ciągu ponad dwóch dekad do policyjnej floty trafiło sześć samochodów marki. Mają na koncie ponad 200 misji transportu organów oraz ponad 1 500 wydarzeń poświęconych bezpieczeństwu drogowemu.
Pod nadwoziem także zmieniły się zasady gry. Temerario łączy 4,0-litrowe V8 biturbo z trzema silnikami elektrycznymi, osiągając łącznie 920 KM. Ale ważniejsze jest coś innego: to nie tylko efektowny supersamochód z policyjnymi światłami. Program Lamborghini i włoskiej policji ma już prawdziwą historię medyczną. Huracán przez lata uczestniczył w specjalnych misjach, a Urus Performante pozostaje w służbie od 2023 roku. Lamborghini szczegółowo opisywało chłodnicze wyposażenie Urusa do przewozu organów, natomiast w nowym komunikacie nie podano informacji o podobnym systemie w Temerario. Na razie oficjalnie potwierdzono samą misję — pilny transport organów i materiałów medycznych.
Jest też jeszcze jeden symboliczny zwrot. Wraz z Temerario program żegna epokę wolnossącego V10 Huracána i przechodzi na hybrydowe V8. Elektryfikacja objęła już całą obecną gamę Lamborghini: Revuelto, Urus SE i Temerario. Revuelto idzie inną drogą, zachowując V12 i dodając trzy silniki elektryczne. Nawet policyjne Lamborghini pokazuje dziś, jak bardzo zmieniły się supersamochody z Sant'Agata Bolognese.