Audi zdejmuje dach — marka właśnie zasugerowała nowy supersamochód V8 bez sztywnego dachu

Audi zdejmuje dach — marka właśnie zasugerowała nowy supersamochód V8 bez sztywnego dachu
audi-mediacenter.com
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Döllner niemal potwierdził Top Gearowi nadejście Nuvolari Spyder. Rzadszy niż coupé w 499 sztukach i prawie na pewno droższy.

Audi dopiero co pokazało Nuvolari — a już sugeruje, że to dopiero początek. W rozmowie z Top Gearem szef marki Gernot Döllner praktycznie się wygadał: w nowym supersamochodzie może pojawić się otwarta wersja Spyder.

Coupe Nuvolari będzie projektem halo Audi i powstanie w 499 egzemplarzach. Gdy dziennikarz zapytał, czy będzie kolejnych 499 roadsterów, Döllner odpowiedział przecząco. Ale gdy padlo dopowiedzenie — „nie będzie Spydera czy nie będzie 499 sztuk?” — menedżer, jak donosi tytuł, miał się uśmiechnąć i rzucić jedno zdanie: „Nie 499”. Oficjalne potwierdzenie? Żadne. Ale w przypadku supersamochodu tego kalibru czasem wystarczy jedno takie zdanie, żeby kolekcjonerzy zaczęli mieć telefon przy sobie cały czas.

Audi Nuvolari
© audi-mediacenter.com

Technika Nuvolari jest poważna. W sercu siedzi 4,0-litrowy V8 z podwójną turbosprężarką, pożyczony od Lamborghini Temerario, kręcący się aż do 10 000 obr/min. Wspierają go trzy silniki elektryczne strumienia osiowego. Łączna moc — 987 KM, prędkość maksymalna powyżej 217 mph, czyli około 349 km/h. Przy strojeniu dynamiki brali udział między innymi kierowcy zespołu Audi F1.

Cena coupe już wygląda jak bilet wstępu do zamkniętego klubu: od 686 613 dolarów, czyli około 640 000 euro. Spyder prawie na pewno będzie droższy. Otwarte supersamochody zawsze mają doliczoną premię za rzadkość, skomplikowane nadwozie i status — a jeśli seria będzie liczona nie w setkach, ale w dziesiątkach sztuk, cena może pójść jeszcze wyżej.

Pod względem dynamiki kabriolet raczej nie zostanie daleko w tyle za coupe. Tak, otwarte nadwozia zwykle wymagają dodatkowych wzmocnień i kończą cięższe, ale przy 987 KM różnica będzie raczej tematem do tabeli niż na prawdziwą drogę. Dla kupującego liczy się co innego: dźwięk V8 nad głową, otwarte niebo i poczucie, że Nuvolari stało się jeszcze mniej zwykłe.

Audi od dawna nie brzmiało tak głośno w świecie supersamochodów. A jeśli Nuvolari Spyder rzeczywiście się pojawi, nie będzie to rozszerzenie gamy dla wolumenu. To będzie rzadki gest — dla tych, którzy chcą Audi nie jako alternatywę dla Porsche czy Lamborghini, ale jako samodzielny obiekt kolekcjonerski.

Najnowsze materiały