Lamborghini najwyraźniej szykuje najbardziej wściekłego Revuelto w historii — i może pojawić się szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Prototyp w czerwonym kamuflażu już krąży po torach, a insiderzy szepczą liczby zapierające dech.
Według plotek premiera odbędzie się podczas Monterey Car Week w sierpniu. Produkcja zostanie ograniczona do symbolicznych 1963 egzemplarzy — w hołdzie rokowi założenia marki. Moc — 1065 KM. Fabryka oficjalnie milczy, więc te liczby należy traktować jako przeciek od insidera, a nie potwierdzoną specyfikację.
Te 1065 KM wyglądają zresztą całkowicie wiarygodnie. Dokładnie tyle generuje Lamborghini Fenomeno — limitowany hypercar zbudowany na tej samej bazie Revuelto. Revuelto SV najpewniej dostanie bardzo zbliżoną wersję hybrydowego napędu V12, zestrojoną w tym samym duchu: wolnossący V12 o pojemności 6,5 litra plus trzy silniki elektryczne. Dla porównania, standardowy Revuelto musi się zadowolić „zaledwie” 1001 KM.
Zdjęcia szpiegowskie zdradzają poważną pracę nad aerodynamiką. Głębszy splitter z przodu. Potężne stałe tylne skrzydło zamiast aktywnego spoilera ze standardowego Revuelto. Dodatkowe wloty powietrza i odpowietrzniki rozsiane po nadwoziu — niby przypadkowo, ale tylko z pozoru.
Do tego redukcja masy i sztywniejsze ustawienia zawieszenia. Brzmi jak przepis na idealną broń torową. Jeden szczegół: przez większy docisk prędkość maksymalna może okazać się niższa niż w standardowym Revuelto. Ale kogo to obchodzi, gdy w grze jest okrążenie na Nürburgringu.