Cupra wepchnęła Tavascana w cień, i jest mu w nim cholernie do twarzy

Cupra wepchnęła Tavascana w cień, i jest mu w nim cholernie do twarzy
Cupra
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Cupra nie zrobiła Tavascana szybszym. Po prostu zatopiła go w czerni — matowe felgi, ciemne akcenty, premium wnętrze. Bez dodatkowych koni, tylko czysty charakter.

Cupra postanowiła zagrać na ciemno. Elektryczny crossover Tavascan dostaje wersję Black Edition — i to jeden z tych przypadków, w których auto nie zostało ani szybsze, ani mocniejsze, ani bardziej zasięgowe. Zostało po prostu zanurzone w cieniu. Zero zmian technicznych. Ale wizualnie? Tavascan wygląda teraz wyraźnie agresywniej: czarne akcenty na zewnątrz, specjalne wykończenie wnętrza i rozszerzone wyposażenie. Z zewnątrz Black Edition zdradzają czarne kratki w zderzakach, ciemna dolna osłona nadwozia i czarne obudowy lusterek.

Felgi? Do wyboru. Albo 20-calowe Heckla, albo 21-calowe Katla. Obie w matowo-czarnym wykończeniu. Dla crossovera już zbudowanego wokół ostrego, niemal prowokacyjnego designu, ten pakiet działa jak wzmacniacz charakteru. Żadnych modyfikacji nadwozia, żadnego posmaku tuningu. Tylko ton.

We wnętrzu pojawiły się wstawki Fusion Metal na drzwiach i w centralnej „karbowanej” części deski rozdzielczej. Kubełkowe fotele Black Soul są obszyte materiałem Dinamica, a w wykończeniu zastosowano czarne elementy slush i PVC. To nie próba zamiany Tavascana w inne auto — to strojenie atmosfery. Ciemna. Gęsta. Skoncentrowana.

Cupra Tavascan
© Cupra

Cupra stawia sprawę jasno: Black Edition jest dostępna tylko z pakietami Immersive i Adrenaline. A w nich praktycznie wszystko, czego oczekuje się od elektrycznego crossovera w tej cenie: podgrzewane i elektrycznie regulowane przednie fotele z pamięcią, premium audio Sennheiser, panoramiczny dach, zaawansowane oświetlenie nastrojowe, rozbudowane systemy informacyjne dla kierowcy i adaptacyjne podwozie Dynamic Chassis Control.

Ceny i terminy startu sprzedaży? Cupra jeszcze się nie wypowiedziała. Ale punkt odniesienia jest. W Wielkiej Brytanii zwykły Tavascan startuje od 47 350 funtów — to mniej więcej 63 400 dolarów. Wersje V2, VZ1 i VZ2 są znacznie droższe. Black Edition raczej nie wyląduje więc blisko ceny bazowej. Wręcz przeciwnie.

Tavascan jest produkowany w Chinach w fabryce Volkswagen Anhui w Hefei, na platformie MEB. Na chińskim rynku siostrzany model sprzedawany jest jako Volkswagen ID. Unyx 06. Ta sama architektura leży u podstaw całej rodziny elektryków Grupy Volkswagena: Skoda Enyaq, Audi Q4 e-tron, VW ID.4, ID.5 i innych. Dla Cupry ta Black Edition to nie tylko pakiet stylistyczny. To kwestia przetrwania na bardzo konkretnym rynku.

Bo rzecz w tym, że Cupra wycofała się z planów wejścia na rynek USA w 2030 roku. Wśród przyczyn — słabe sprzedaże EV i cła importowe. To oznacza, że w Europie Tavascan musi przyciągać uwagę nie ceną, ale charakterem, wyposażeniem i rzadkimi edycjami specjalnymi. Black Edition nie czyni Tavascana szybszym. Ale dodaje mu czegoś, co w segmencie elektrycznych crossoverów czasem znaczy więcej niż konie — natychmiast rozpoznawalnej tożsamości. A w segmencie, w którym połowa aut wygląda jak swoje klony, to już bardzo dużo.

Najnowsze materiały