Alfa Romeo znów wzięła się za Tonale — i tym razem bez półśrodków. Odświeżony Tonale Series 3 właśnie trafił na rynek australijski, a pierwsze, co rzuca się w oczy, to nowy przód. Wklęsła atrapa Scudetto w stylu 3D, przemyślany na nowo Trilobe, zmienione wloty powietrza i poszerzony rozstaw kół z przodu i z tyłu. Włosi jakby na nowo odnaleźli charakter modelu.
A to nie koniec. Pojawiły się 19-calowe felgi Stile i świeża paleta nadwozia: Brera Red, Monza Green oraz zarezerwowany wyłącznie dla Sport Speciale odcień Giallo Ocra. Wszystkie łączą się z czarnym dachem — kontrast, który dodaje dramatyzmu. We wnętrzu przeprojektowano konsolę środkową, zamontowano obrotowy selektor biegów i zastosowano nowe materiały. A dla tych, którzy lubią ostrzej, dostępna jest czerwona skórzana tapicerka.
W Australii Tonale Series 3 oferowany jest w wersji Veloce z dwoma zelektryfikowanymi układami napędowymi. Wersja Ibrida otrzymała 1,5-litrowy silnik turbo z 48-woltowym układem miękkiej hybrydy i łączną mocą 172 KM. Ibrida Plug-In Q4 idzie na całość: 266 KM, napęd na cztery koła i zasięg na prądzie do 59 km w cyklu WLTP.
Teraz o pieniądzach. Ceny startują od 64 990 dolarów australijskich ($44 980) za Tonale Veloce Ibrida i od 78 990 dolarów australijskich ($54 669) za Plug-In Q4. Limitowane Junior Sport Speciale i Tonale Sport Speciale kosztują 51 990 i 68 990 dolarów australijskich ($35 982 i $47 748). Wniosek jest prosty: wśród modeli 2026 roku Alfa Romeo stawia na design, hybrydy i znacznie bogatsze wyposażenie. I chyba dobrze wie, co robi.