Xiaomi zafundowało klientom niespodziewany zwrot cenowy. Duży hybrydowy SkyNomad N90 Max dopiero co trafił na chiński rynek, a jego cena już mocno spadła. W lipcu przedsprzedaż siedmioosobowej wersji ruszała od 299 900 juanów, lecz 7 września model seryjny zadebiutował za 269 900 juanów. To aż 30 000 juanów, czyli około 10%, mniej.
Na tym Xiaomi jednak nie skończyło. Zwolniony poziom 299 900 juanów natychmiast przejął N90 Max Explorer, pięcioosobowa odmiana, która próbuje zamienić dużego SUV-a niemal w mobilny dom. Największy trik to zintegrowany elektryczny dach podnoszony. Po jego otwarciu maksymalna wysokość wnętrza sięga 2,294 m, a górna platforma ma 2,11×0,985 m i wytrzymuje do 200 kg. Na pokładzie są także oświetlenie, wentylacja, ładowanie USB-C i moskitiery.
I nie jest to zwykły box dachowy przykręcony do gotowego samochodu. Xiaomi podkreśla, że podnoszona sekcja od początku stanowi część konstrukcji auta. Producent deklaruje 19 funkcji ochronnych, 10 000 cykli otwierania i zamykania oraz próbę dachowania pojazdu. Jest jednak ważne ograniczenie: dach można podnosić wyłącznie na postoju i poza drogami publicznymi.
Pod nietypowym nadwoziem Explorer kryje znaną technikę N90 Max. Turbodoładowany silnik benzynowy 1,5 litra pracuje jako generator, a do tego dochodzą dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 310 kW i akumulator 76 kWh. Xiaomi deklaruje do 464 km jazdy na prądzie według CLTC oraz do 1 705 km łącznego zasięgu przy pełnym baku i naładowanej baterii. Kolejna mocna liczba: 15 minut szybkiego ładowania ma dodać do 285 km obliczeniowego zasięgu.