Ten Range Rover prawie nie będzie wyglądał jak Range Rover

Ten Range Rover prawie nie będzie wyglądał jak Range Rover
media.landrover.com
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Range Rover dodaje do gamy piąty model – a GT nie przypomina żadnego wcześniejszego Range Rovera. Niski, wyłącznie elektryczny i zbudowany na zupełnie nowej platformie.

Po raz pierwszy od pół wieku Range Rover poszerza gamę do pięciu samodzielnych modeli – a piąty z nich podważa niemal wszystko, co dotąd wiedzieliśmy o marce. Do Range Rovera, Sport, Velara i Evoque dołącza GT: niska, coupe'owata sylwetka, którą sama firma nazywa najbardziej „samochodowym” Range Roverem, jaki kiedykolwiek powstał. Zakamuflowane prototypy przechodzą już finalne testy drogowe – więc czekać długo nie trzeba.

Największa różnica nie dotyczy tylko sylwetki. GT będzie pierwszym Range Roverem zbudowanym na nowej architekturze EMA i na starcie będzie wyłącznie elektrykiem. Produkcję uruchomiono w fabryce JLR w Halewood w Wielkiej Brytanii – tej samej, w której powstają modele spalinowe i hybrydowe marki. Pełnoprawna wersja hybrydowa (HEV) ma pojawić się później na tej samej platformie, ale firma nie podała jeszcze terminu.

Nie oznacza to jednak, że Velar odchodzi na emeryturę. Według Autocar nowy model będzie większy od Velara, długością zbliży się do Range Rovera Sport, ale będzie wyraźnie niższy. Velar ma być produkowany bez zmian, z obecnymi jednostkami benzynowymi, wysokoprężnymi i plug-in hybrydowymi.

Wnętrze również ma nie przypominać niczego, co Range Rover robił wcześniej. Firma pokazała pojedynczy ekran centralny w parze z osobnym wyświetlaczem dla kierowcy, ukryte nawiewy biegnące na całej szerokości deski rozdzielczej oraz tekstylne wykończenie, pod którym schowano głośniki. Szczególną uwagę poświęcono drugiemu rzędowi siedzeń: JLR obiecuje najlepszą w klasie przestrzeń na nogi.

Za to jeśli chodzi o twarde dane techniczne, Range Rover milczy. Pojemność baterii, moc, zasięg, czas ładowania, dokładne wymiary – niczego z tego jeszcze nie ujawniono. Pojawiające się szacunki – bateria powyżej 100 kWh, architektura 800 woltów czy zasięg rzędu 800 km – pozostają na razie domysłami prasy branżowej, a nie potwierdzonymi parametrami wersji seryjnej.

Pełna prezentacja Range Rovera GT ma nastąpić później w 2026 roku, a na rynek model trafi w 2027. Jego rola jest jednak już jasna: to nie kolejny wysoki SUV ani następca Velara, lecz próba przeniesienia formuły dużego elektrycznego grand tourera do samochodu, który mimo wszystko musi zachować charakterystyczne dla Range Rovera zdolności terenowe.

Najnowsze materiały