Przez dwadzieścia lat właściciele Veyrona płacili haracz jednej z najbardziej absurdalnych pozycji kosztowych w motoryzacji — około 42 tysięcy dolarów za jeden komplet opon Michelin PAX. Bugatti w końcu położyła temu kres. Nowe felgi Machiavelli, 20 cali z przodu i 21 cali z tyłu, pozwalają hipersamochodowi jeździć na współczesnych oponach w rozmiarach znanych z Chirona. Bugatti sama potwierdziła tę aktualizację w ramach projektu La Maison Pur Sang Veyron 20 Years.
Problem sięga samych początków modelu. Oryginalny Veyron opierał się na nietypowym systemie Michelin PAX, zaprojektowanym między innymi z myślą o ekstremalnej prędkości maksymalnej auta. Wymagał specjalnych opon, felg i sprzętu montażowego — a historyczny koszt pełnego kompletu sięgał około 42 tysięcy dolarów. Serwis opon stał się jedną z najczęściej komentowanych pozycji wydatków wśród właścicieli Veyrona. To zresztą nie jedyna niespodzianka w utrzymaniu tego auta: niedawno jeden z właścicieli pokazał, jak przegląd wyceniony na 25 tysięcy dolarów udało się sprowadzić do około 1600 dolarów.
Nowe fabryczne felgi zachowują oryginalny wzór Machiavelli, ale przechodzą na rozmiary 285/30 ZR20 z przodu i 355/25 ZR21 z tyłu. Na pokazanym przez Bugatti egzemplarzu zamontowano specjalne opony Michelin Pilot Sport Cup 2 — te same, które trafiają do Chirona Super Sport i W16 Mistral.
Do chwytliwego porównania „3600 dolarów zamiast 42 000” trzeba jednak dodać ważne zastrzeżenie. Tire Rack rzeczywiście oferuje komplet opon Michelin Pilot Sport 4S w dokładnie tych rozmiarach za 3595,96 dolara — niemal 11,7 razy mniej niż dawna wycena PAX. Pilot Sport 4S to jednak nie ta sama opona co dedykowane Bugatti Cup 2, które faktycznie montowane są w nowym Veyronie, więc kwoty 3595,96 dolara nie należy traktować jako oficjalnej ceny nowej fabrycznej gumy. Cena samych nowych felg również nie została jeszcze podana.
Rozwiązanie zadebiutowało na Veyronie 20 Years podczas Monterey Car Week. Dla właścicieli starszych Veyronów ta nowość znaczy więcej niż nowy lakier czy tapicerka: po raz pierwszy fabryka daje sposób, by zachować oryginalny wygląd auta i jednocześnie odejść od rzadkiego, kosztownego ekosystemu PAX. Wciąż brakującą liczbą pozostaje cena kompletu nowych felg i zalecanych przez Bugatti opon.